Pałac w
Apeldoorn. Nazywany Wersalem Północy został wziesiony dla pary królewskiej w 1685 r. według projektu Daniela Marotta. Podobno sam Napoleon zastanawiał się w jaki sposób "biały pałac tonący w zieleni" przenieść do Francji. Szczęśliwie dla budowli i Holendrów nie rządził długo :-) Była to także ulubiona rezydencja królowej Wilhelminy, która zmarła w Het Loo w 1965 r. W gabinecie monarchini zachowała się sentencja dla potomnych:
" Sama, ale nie samotna". Niestety w pałacu jest zakaz robienia zdjęć, stąd namiastka tego co na zewnątrz.
:-)
G
ps. Po ostatnich urodzinach Królowej o Apeldoorn usłyszał cały świat...

Fajny znak informacyjny przed wejściem do pałacu




Pałac otaczają barokowe ogrody



Królewska stajnia
4 komentarze:
Bomba, po prostu super są te fotki i to miejsce. Ogród cudowny. Mam nadzieję, ze mnie tam Gotfrydzie zabierzesz jak przyjadę.
Pozdrawiam
Jak tylko Twój mąż wyrazi zgodę
:-)
A wnętrze równie fajne co zewnętrze?
Jak nie można zobaczyć to chociaż opowiedz/napisz ;)
Wiesz co Garbarku...
Może jak się spotkamy to Ci opowiem, bo długo by pisać, a mi się atrament kończy...
;-)
Prześlij komentarz