wtorek, 5 maja 2009

Het Loo

Pałac w Apeldoorn. Nazywany Wersalem Północy został wziesiony dla pary królewskiej w 1685 r. według projektu Daniela Marotta. Podobno sam Napoleon zastanawiał się w jaki sposób "biały pałac tonący w zieleni" przenieść do Francji. Szczęśliwie dla budowli i Holendrów nie rządził długo :-) Była to także ulubiona rezydencja królowej Wilhelminy, która zmarła w Het Loo w 1965 r. W gabinecie monarchini zachowała się sentencja dla potomnych: " Sama, ale nie samotna". Niestety w pałacu jest zakaz robienia zdjęć, stąd namiastka tego co na zewnątrz.
:-)
G

ps. Po ostatnich urodzinach Królowej o Apeldoorn usłyszał cały świat...

Fajny znak informacyjny przed wejściem do pałacu


Pałac otaczają barokowe ogrody


Królewska stajnia


4 komentarze:

siostra pisze...

Bomba, po prostu super są te fotki i to miejsce. Ogród cudowny. Mam nadzieję, ze mnie tam Gotfrydzie zabierzesz jak przyjadę.
Pozdrawiam

Gotfryd pisze...

Jak tylko Twój mąż wyrazi zgodę
:-)

Garbarek pisze...

A wnętrze równie fajne co zewnętrze?
Jak nie można zobaczyć to chociaż opowiedz/napisz ;)

Gotfryd pisze...

Wiesz co Garbarku...
Może jak się spotkamy to Ci opowiem, bo długo by pisać, a mi się atrament kończy...
;-)