czwartek, 26 listopada 2009

A ku-ku

W zasadzie to Keu-ken i hof. Jedyne takie miejsce w Europie.
Otwarte tylko 3 miesiące w ciągu roku.


:-)
G

wtorek, 20 października 2009

z drugiej strony

postanowiliśmy spojrzeć na Holandię z innej strony.
Wybraliśmy Great Yarmouth. Najpierw popłynęliśmy:
przywitała nas angielska pogoda i lewostronny ruch :-)
Kiedy dotarliśmy na miejsce, widok przesłaniały nieczynne (na szczęście) wesołe miasteczka
i różne takie
w końcu ukazał się znajomy widok :-)
Udało się, czas wracać.
Na autostradzie jednak łatwiej ;-)
A pogoda tego dnia była piękna
a kanał La Manche wyjatkowo spokojny (podobno)
i koniec
z rycerskim
G

czwartek, 15 października 2009

a propos

Marco Borsato śpiewa "po holendersku" piosenkę pt. "Dochters".
Jak się taka córka (albo syn) urodzi to cały świat powinien się o tym dowiedzieć, a przynajmniej sąsiedzi:

z rycerskim
G

ps. wersja "syn" jest oczywiście na niebiesko.
Są jeszcze tacy, co myslą, że dzieci przynoszą bociany, eh... ;-)

środa, 7 października 2009

SCHEVE N IN G EN

Stefan heb je acteertalent.
Je bent geweldig! Hartelijk dank!

:-)
G

niedziela, 4 października 2009

Scheveningen

stare, portowe miasto "przyklejone" do Hagi, z ciągnącą się kilometrami plażą.
Nic szczególnego... morze, piasek, wiatr i muszelki, w zasadzie zagłębie muszelek...

To co zasługuje na uwagę to nazwa tego miejsca... Scheveningen...
Dla nie-Holendra prawie nie-do-wy-po-wie-dze-nia.
Jak podaje przewodnik wręcz symbol tożsamości językowej. Podczas II wojny światowej przy pomocy słowa Scheveningen Holendrzy demaskowali niemieckich szpiegów.

Płuczcie gardła, niedługo zmierzymy sie z tym słowem :-)

z rycerskim
G

poniedziałek, 21 września 2009

Operacja Market-Garden pod Arnhem


Dokładnie 65 lat temu nastąpił desant polskich żołnierzy z 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej pod dowództwem
gen. Stanisława Sosabowskiego,
biorących udział w operacji




Generał wspomina:



Niestety dopiero w 2006 roku królowa Holandii Beatrix odznaczyła poległych polskich żołnierzy, uznając ich ogromny wkład w wyzwolenie Holandii...

Generał Sosabowski po wojnie nie mógł wrócić do Polski. Znalazł się w Anglii, gdzie pracował w fabryce jako... magazynier.

W Ooserbeek jest cmentarz poległych żołnierzy. Wśród wielu mogił są
i polskie nazwiska.


G

ps. Ach! I film trzeba obejrzeć "O jeden most za daleko".
Gene Hackman gra tam gen. Sosabowskiego, a Robert Redford jest taki młody...




poniedziałek, 31 sierpnia 2009