niedziela, 21 czerwca 2009

niewątpliwy powód do dumy


To znak, że w tym domu mieszka maturzysta(tka) i szczęśliwie zdał(a) maturę:-) 
i może kontynuować swoją edukację. 
Niech cały świat się dowie! A przynajmniej sąsiedzi ;-)
Nasza ulica może się pochwalić 2 geniuszami.
:-)
G

czwartek, 11 czerwca 2009

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Miesiąc MODY w Arnhem

właśnie się zaczął. Można oglądać i kupować. Na miejscowym rynku wszyscy, którzy cokolwiek mają wspólego z modą wystawili swoje kramy. Całemu zamieszaniu towarzyszył jazz na żywo, kelnerzy w białych fartuchach (można było coś zjeść), pani rozdająca mule, kobiety na szczudłach. 

modnie od początku

wyglądający przez okna też modni

ta ręka nie jest moja

dobre były takie z orzeszkiem :-)

na szczudłach

relaks na stylowych poduszkach

ptaszki były fajne, choć pieski fajniejsze

na usprawidliwinie tej ceny mogę powiedzieć, że wyglądały na wygodne... 
miały taką miękką podeszwę

kolory pasują

:-)
G

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Escher na Dzień Dziecka

Trudno się uwolnić od jego niesamowitego świata...
Andrew Lipson, angielski matematyk i programista i Daniel Shiu spróbowali "zamodelować" prace Eschera z klocków Lego.

RELATIVITY
ASCENDING and DESCENDING
na deser boski David! Też na Dzień Dziecka, żeby nie było wątpliwości

Wszystkiego najlepszego
:-)
G

niedziela, 31 maja 2009

Mourits Cornelis Escher

“I don’t grow up. In me is the small child of my early days” podobno powiedział sam Escher tłumacząc swoje prace.  

“Dzień i noc” z 1938 roku znają chyba wszyscy.

W muzeum można zobaczyć bogatą kolekcję drzeworytów, litografii, trochę szkiców, a nawet narzędzia, których używał Escher. Oglądając prace mózg musi wykonać wysiłek aby spróbować zrozumieć iluzję, nierealne kształty i konstrukcje. Niezgodność z prawami fizyki czy percepcji fascynowały matematyków i psychologów, zwłaszcza w kontekście iluzji optycznej i tzw. figur niemożliwych. Escher był nawet gościem na Kongresie Matematyki w Amsterdamie.

Na najwyższym piętrze muzeum mieści się edukatorium dla wszystkich, którzy chcą się zmierzyć z iluzjami optycznymi. Oprócz zabawy z lustrami jest też pokój Amesa,  w którym można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. 


Obraz na ekranie podąża za ruchem ręki


:-)
G

ps. Oprócz tych wszystkich niesamowitości - lampy są zadziwiające... A! i do Hagi trzeba pojechać, żeby to zobaczyć... MCE

sobota, 30 maja 2009

sobotni targ

jak co tydzień.



czy moje sobotnie, poranne poświęcenie zostanie docenione...?
:-)
G
 

niedziela, 24 maja 2009